Jesteśmy od rozwiązywania problemów.

problem-solvers-jpg

Design nie polega na dobieraniu kolorów, posługiwaniu się piórkiem i produkowaniu znaków graficznych w 15 minut. Design to rozwiązywanie problemów. A to, że mamy w zwyczaju podawać rozwiązanie w przepięknym opakowaniu i na srebrnej tacy to już całkiem inna historia.

Mam nadzieję, że ten post przyda się tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z designem, a tym, którzy już siedzą w tym biznesie po uszy, przypomni od czego tak naprawdę tutaj jesteśmy.

Design wywodzi się z potrzeby zmiany. Czasem polega na udoskonaleniu tego co już zostało zrobione, a czasem na stworzeniu czegoś co będzie brakującym elementem układanki. Jakby na to nie patrzeć za każdym razem design rozwiązuje problem, a zatem designerzy są od rozwiązywania problemów.

Czasem problemem jest brak odpowiedniej identyfikacji wizualnej, lub taka która nie wpływa korzystnie na wizerunek firmy. Wtedy rolą designera jest zaprojektować logo, które spełni wszystkie oczekiwania. Czasem jednak problem nie dotyczy tak zwanego projektowania, czasem problemem jest to, że klient nie wie co to identyfikacja wizualna a już tym bardziej nie wie po co mu ona. W takim wypadku rolą designera jest mu to wytłumaczyć, najlepiej zrozumiałym dla niego językiem. Dla kreatywnej osoby, jaką przecież jest designer, nie powinno stanowić to większego problemu.

Zdarza się, że głównym dla designera problemem jest klient, który wie lepiej. Wie lepiej co ma być zrobione, jak ma być zrobione, w jakim czasie i za ile. Z jednej strony nie ma nic lepszego niż zdecydowany zleceniodawca, z drugiej strony taki klient nie potrzebuje designera, potrzebuje wykonawcy. W takim wypadku Designer ma dwa wyjścia, albo podejmie się zlecenia albo nie.

Czasem trafia się problem, który w danym momencie jest tak absurdalny że nie pozostaje nic innego jak go obśmiać, dajmy na to na Facebooku. Zanim uderzymy w dzwon warto zadać sobie pytanie czy obśmiewamy problem czy to, że nie potrafimy sobie z nim poradzić.

Nieświadomy zleceniodawca to ostatnimi czasy częsty temat do żartów. Problem w tym, że on nie musi się znać, nie musi wiedzieć co to kerning, spady, cmyk lub css3. Dobrze gdy to wie, ale nie musi, od tego ma nas.

Załóżmy, że jesteś chory i idziesz do lekarza, trafia ci się taki który po przebadaniu bez słowa wypisuje receptę i odprawia po leki. Innym razem trafiasz na lekarza który dokładnie wytłumaczy co ci jest, jak to leczyć i jaką profilaktykę stosować. Do którego z tych dwóch pójdziesz gdy następnym razem będziesz chory? Którego z tych dwóch polecisz swoim bliskim i znajomym?

Projektować można wszystko, strony, wizytówki, ulotki, opakowania, sztućce, wszystko. Klientów również. Być może więc warto przestać obśmiewać i zacząć projektować. W końcu jesteśmy designerami.